90-244 Łódź, ul. Jaracza 95/97 tel. +48 42 678 04 73, fax: +48 42 679-06-46

Tag: Małżeństwo

Nasze małżeństwo było na skraju przepaści

Mam na imię Edward. Nigdy jeszcze nie występowałem przed takim zgromadzeniem, no chyba że kiedyś na zebraniach partyjnych, gdzie się mówiło o wszystkim i o niczym – ale tu jest zupełnie inaczej. Pochodzę z rodziny katolickiej, bardzo związanej dogmatami, bo moi rodzice byli bardzo wierzący. Jako chłopcy, było nas sześcioro dzieci, w tym czterech chłopców, też chodziliśmy co niedzielę do kościoła, ale chyba tylko po to, żeby na dziewczyny popatrzeć czy się powygłupiać. No i tak to moje życie przebiegało. Później Pan Bóg pokierował moje kroki, poznaliśmy się z żoną i jestem wdzięczny za to. Od tej chwili jestem już też innym człowiekiem. No ale to tak 20 lat jeszcze trwało. Żony siostra nawróciła się w Niemczech. Każde nasze rozmowy kończyły się kłótnią. Ja to wręcz wyśmiewałem się z niej. W moim małym umyśle nie chciało się pomieścić dlaczego jej modlitwy są inne od moich? Ja uważałem, że jestem porządnym człowiekiem, przychodziłem też tutaj nawet można powiedzieć dosyć często, i na Szarą jeszcze i tutaj na Jaracza. Tylko że byłem nieobecny, nic nie rozumiałem.