90-244 Łódź, ul. Jaracza 95/97 tel. +48 42 678 04 73, fax: +48 42 679-06-46

W sercu gra nam uwielbienie

W zeszłym miesiącu mieliśmy okazję gościć Izaaka Siwaka z Nowej Soli, który przeprowadził z naszą młodzieżą warsztaty uwielbienia. Wszyscy szykowaliśmy się na dużą dawkę śpiewu, a było zupełnie inaczej. Izaak przez ponad dwie godziny mówił nam o tym czym… Read More

Pete McAllen w Łodzi

W sobotę 18.10.2008 r. do naszego zboru przyjechał dwudziestoczteroletni muzyk z Anglii, Pete McAllen. Pete z radością dzielił się nie tylko  swoją twórczością ale także osobą Pana Jezusa. Przybył do nas z Kościoła Hillsong w Londynie, gdzie od kilku miesięcy gra w uwielbieniu na gitarze elektrycznej.

Zborusie i Zborowinki

W Antiochii nazwano uczniów „chrześcijanami” bo rozpoznano ich – kompromitujące zdaniem niewierzących – przywiązanie do Chrystusa. Naszych nazwano „zborusiami”. Bo kochają Jezusa i Kościół!

Po nabożeństwie środowym robi się gwarno. Grupka młodych ludzi siada wokół miksera. Ktoś włącza swoją ulubioną chrześcijańską płytę. Ktoś inny mówi, że wolał wersję, gdy śpiewała Natalia. O czymś sobie opowiadają, śmieją się. Widać, że lubią ze sobą przebywać. Michał gra na fortepianie. Ktoś inny śpiewa. Nikomu nie przychodzi do głowy, że trzeba iść do domu, że nabożeństwo dawno już się skończyło. To nie marzenia. To nie wspomnienia. To ostatnio codzienność. Nasza młodzież.

Podpatruję ich przechodząc obok. Zajęty sprawami świata dorosłych łapczywie chwytam każdy ich spontaniczny uśmiech, pojedyncze słowa. Uświadamiam sobie, że w ich wieku też słuchałem tej pieśni. Wtedy jednak nie śpiewał Mateo, nie śpiewała Natalia. Jeśli dobrze pamiętam to pewnie Mietek Szcześniak. Jakkolwiek! Też zostawałem po nabożeństwie, dobierałem się do zborowej gitary i próbowałem możliwości sprzętu nagłaśniającego. Czekałem aż ciocia, która miała klucze do zboru przegoni mnie (czytaj: powie, że już czas wychodzić).

Smakowita konferencja

W tym roku nasza grupa młodzieżowa organizuje konferencję.  Jest to dla nas nie lada wyzwanie, gdyż po raz pierwszy będziemy  gospodarzami takiego wydarzenia.

Już od dawna leżało nam na sercu spotkanie wielu młodych ludzi pod dachem naszego zboru. Cel? Jest zawsze jeden. Bycie z Jezusem, w Jezusie, poznawanie Boga jeszcze bardziej, bliżej, mocniej. Wierzę, że społeczność młodych, szczególnie aktywnych i oddanych Panu ludzi może zmieniać rzeczywistość. Oni, gdy tylko uwierzą, mogą przenosić góry, zmieniać świat, zaczynając od siebie.