"Nowe Życie" | Kościół Zielonoświątkowy w Łodzi | 90-244 Łódź, ul. Jaracza 95/97 zbor@lodz.kz.pl tel.: +48 42 678 04 73 | fax: +48 42 679 06 46

Stolik zbawienia

Usiadłem razem z Tomem przy stoliku, a obok nas dwóch gości, stałych naszych bywalców. Próbowali zagadywać Toma po angielsku, a on ich. O pracy, o Ameryce, o tramwajach w Łodzi. Rozmowa kleiła się z wolna, gdy nagle w drzwiach stanęli Mariusz i Krzysztof. Dawid poznał Mariusza na parkingu i wiele razy zapraszał go do Coffe House’u. Dziś przyszedł. Usłyszał, że jest tu jakiś Amerykanin.

Przesiadłem się szybko do stolika z Mariuszem i Krzysztofem. Rozmawialiśmy wiele, a raczej – próbowaliśmy się słuchać. Gdy Mariusz zechce, a Bóg pozwoli, może w przyszłości, już z jego ust usłyszymy dramatyczną historię jego życia. Dość powiedzieć, że była naznaczona wielkim cierpieniem, odrzuceniem i samotnością. Mariusz miał wielkie pragnienie, by poznać go z „tym Amerykaninem”. Po chwili rozmowy poszedłem za ciosem. Zawołałem Mariusza, przeprosiłem Toma – i zabrałem obydwu do trzeciego już stolika. Nawet nie wiedziałem jak ważny będzie ten, mój trzeci już podczas poniedziałkowego spotkania, stolik do rozmowy. Tutaj Tom w prostych słowach przekazał Mariuszowi ewangelię. Tutaj Mariusz przez chwilę spoważniał. Przestał żartować, puszyć się, kpić. Zamilkł i słuchał. Po chwili trzymał mocno rękę Toma i modlili się razem. Mariusz zapraszał Pana Jezusa do swojego życia.

Ostatnie dziesięć minut każdego spotkania w Coffee House to nabożeństwo w pigułce. Jedna pieśń, pięć minut głoszenia Słowa, krótka modlitwa. Tak było i tym razem. Zagrałem „Tylko imię Jezus” i Dawid zaprosił Toma by podzielił się Słowem. Tom opowiedział swoje świadectwo i to, jak Jezus zmienił jego życie. Uczynił to przy głośnym aplauzie Mariusza. Jak wiele było radości tego dnia! Na koniec zrobiliśmy kilka pamiątkowych zdjęć i szybko opuściliśmy misję, by zdążyć na samolot. Rozmawiając jeszcze w samochodzie, cieszyliśmy się jak dzieci. To chyba radość ze zbawienia, nieprawdaż?

Dawid (ten drugi – psalmista, król) napisał kiedyś pięknie: „Stół dla mnie zastawiasz… mój kielich aż się przelewa” (Ps 23,5). „Kielich zbawienia!” – tłumaczy w innym miejscu (Ps 116,13). W każdy poniedziałek Ktoś zastawia stół na trzecim piętrze, na Gdańskiej. Stolik… zbawienia.

Dodaj komentarz